Wczoraj w lasku marcelińskim odkryliśmy wybieg dla psów. Jest na prawdę świetny, ogrodzony, z darmowymi woreczkami na psie nieczystośći. Dotychczas takie rzeczy widzieliśmy tylko za granicą, a tu proszę taka niespodzianka. Szkoda, że to jedyne takie miejsce w Poznaniu.
Pańciostwo zrobiło mi na "zająca" niespodziewajkę. Pojechaliśmy razem do Wiednia. Fajnie było, tylko troszkę gorąco i z tego względu najbardziej podobały mi się fontanny:)