niedziela, 19 grudnia 2010

Snow





- Posted using BlogPress from my iPhone

wtorek, 3 sierpnia 2010

niedziela, 1 sierpnia 2010

sobota, 31 lipca 2010

Sick





Was sick for few days, but everything is fine now.

wtorek, 27 lipca 2010





- Posted using BlogPress from my iPhone

niedziela, 28 marca 2010

czwartek, 7 stycznia 2010

Can't move




- Posted using BlogPress from my iPhone

sobota, 7 listopada 2009

Sleep




- Posted using BlogPress from my iPhone

wtorek, 25 sierpnia 2009

WOW!





Wczoraj w lasku marcelińskim odkryliśmy wybieg dla psów. Jest na prawdę świetny, ogrodzony, z darmowymi woreczkami na psie nieczystośći. Dotychczas takie rzeczy widzieliśmy tylko za granicą, a tu proszę taka niespodzianka. Szkoda, że to jedyne takie miejsce w Poznaniu.

czwartek, 13 sierpnia 2009

piątek, 17 kwietnia 2009

Vienna

Pańciostwo zrobiło mi na "zająca" niespodziewajkę. Pojechaliśmy razem do Wiednia. Fajnie było, tylko troszkę gorąco i z tego względu najbardziej podobały mi się fontanny:)




Vienna

Vienna Vienna Vienna

niedziela, 22 lutego 2009

20090222-DSC_0066



20090222-DSC_0067 20090222-DSC_0040 20090222-DSC_0039


Pańcia!!! Nurkuję!!!!


20090222-DSC_0020

sobota, 8 listopada 2008

czwartek, 21 sierpnia 2008

Prince in the garden

ehh


Pańcia uwaga pozuję.



eh

Teraz profil.



yupii
Dobra, sztuczka dla rozładowania napięcia.



eh
Ehh zmęczyłem się tą sesją.

wtorek, 19 sierpnia 2008

czwartek, 14 sierpnia 2008

Reading

Czytanie mnie męczy, mylą mi się te literki, przecinki i kropki, poza tym szyja mnie boli od przekrzywiania głowy, spróbujcie czytać tylko jednym okiem. No ale książkę o bullterierze musiałem przeczytać. Czytaliśmy z Pańcią na zmianę, podobalo nam się bardzo. Wy też przeczytajcie.



Tired of reading.

piątek, 25 lipca 2008

Bull

bull&bull

I zbliżenia na minę (chyba mu się zapach nie spodobał):



bleh

wtorek, 8 lipca 2008

Raccoon

Miska + Krempol + Woda = pralka ręczna tudzież mini system nawadniający.

















Koniec wakacji, czas do roboty, w końcu na coś się przydał ten darmozjad!

sobota, 5 lipca 2008

Sand

Kontynuuję wakacyjny temat. W związku z niżej wspomnianym wyjazem Pańciostwa nad morze, postanowiłem też troszkę poplażować. A co!










Było na prawdę gorąco.




poniedziałek, 30 czerwca 2008

paw



Nie jestem opalony, nie kompałem się w morzu i nie jadłem ryby - z prostego powodu, nie byłem nad morzem, bo mnie nie zabrali. Pańcia chciała mnie wziąć, ale pańciu stwierdził, że nie będzie mnie męczył podróżą pociągiem (Przecież bym nie ciągnął tego pociągu nie?). Najpierw się obraziłem, ale w końcowym rozrachunku wyszło na moje, bo Pańciu odstawił mnie na ten czas do babci. U babci jest podwórko i Foksik, więc się nie nudziłem. Poz tym Babcia jes bardziej kumata niż Pańciostwo, czai, że jak na nią szczekam, albo podszczypuję łydkę w kuchni to znaczy, że chcę coś do jedzenia i mi daje. Pańciostwo nigdy nnie reagują na takie zaczepki, ani przy stole, ani w kuchni, głomby.


Fotka z niedawnego wypadu nad jeziorko.