sobota, 10 maja 2008

czwartek, 1 maja 2008

Dzisiaj z okazji długiego łikendu wybraliśmy się na wycieczkę rowerową, tzn ja biegłem a pańcia z pańciem jechali. Fajnie było i ładnie.

Oto ja, zmęczony ociupinkę,

ale dałem radę zrobić taki wyczyn, ha.


no dobra zdejmijcie mnie juz



teraz odpocznę



pańcia daj już spokuj z tymi zdjęciami, blee



no dobra usmiechnę się



A później byliśmy jeszcze nad jeziorkiem, i też było fajowo:)





czwartek, 24 kwietnia 2008

niedziela, 16 marca 2008

Big Bird

A było to tak...pojechałem z Pańciostwem nad jeziorko..Powiem wam że chodzenie po pomoście nie jest łatwe...


aż tu nagle patrzę...



a on podpływa do mnie.....




i się pyta czy ja chcę się bić....



zadziorny był...



ale ja nie dałem się sprowokować...i zszedłem z tego głupiego pomostu...



stwierdziłem, że lepiej chodzić po wodzie..



a ten głupek popłynął po kumpla....



myśleli że w kupie raźniej i, że się przestraszę, ale ja udawałem, że ich nie widze tzw. ignor






Ptasie móżdżki phii....

wtorek, 26 lutego 2008

flying again

Z serii dla piłeczki zrobię wszystko.

poniedziałek, 25 lutego 2008

piątek, 1 lutego 2008