niedziela, 16 marca 2008

Big Bird

A było to tak...pojechałem z Pańciostwem nad jeziorko..Powiem wam że chodzenie po pomoście nie jest łatwe...


aż tu nagle patrzę...



a on podpływa do mnie.....




i się pyta czy ja chcę się bić....



zadziorny był...



ale ja nie dałem się sprowokować...i zszedłem z tego głupiego pomostu...



stwierdziłem, że lepiej chodzić po wodzie..



a ten głupek popłynął po kumpla....



myśleli że w kupie raźniej i, że się przestraszę, ale ja udawałem, że ich nie widze tzw. ignor






Ptasie móżdżki phii....

wtorek, 26 lutego 2008

flying again

Z serii dla piłeczki zrobię wszystko.

poniedziałek, 25 lutego 2008

piątek, 1 lutego 2008

środa, 30 stycznia 2008

Never gonna let you go.



It,s even better with sound.

poniedziałek, 28 stycznia 2008

Lion

W weekend wybraliśmy się z pańciem nad Wartę, szliśmy sobie spokojnie, aż tu nagle zobaczyliśmy GO...widać było że juz wielokrotnie walczył, nie miał jednego oka tak jak ja....



nie czeałem ani chwili, musiałem ratować Pańcia....


po długiej i wyczepującej walce pokonałem Go.

niedziela, 27 stycznia 2008