

Krempuniu ma nowego koleżkę, przychodzi do nas na podwórko wieczorami. Chłopcy sobie rozprawiają o różnistych sprawach, a na koniec Krempol odprowadza Jerzego do domu, bo Jerzy mieszka u sąsiadów w ogródku.
P.S Nikt nie ucierpiał:)


Krempuniu ma nowego koleżkę, przychodzi do nas na podwórko wieczorami. Chłopcy sobie rozprawiają o różnistych sprawach, a na koniec Krempol odprowadza Jerzego do domu, bo Jerzy mieszka u sąsiadów w ogródku.
P.S Nikt nie ucierpiał:)

A później byliśmy jeszcze nad jeziorkiem, i też było fajowo:)